Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 9 kwietnia 2013

"Forever you" cz.2

...Bawiliście się jak małe dzieci , w końcu byłaś szczęśliwa..."wrócił mój Harry"- pomyślałaś sobie w myślach.
*dwie godziny później*
-Harry?
-Co?
-Pstro.! Haha 1:0- drażniłaś się.
-Bardzo śmieszne- udawany śmiech- a może byśmy coś zjedli?
-A co ty domu nie posiadasz?-robi mnę zbitego pieska-No już dobra, chodź do kuchni.
Robicie śniadanie a konkretnie ty bo Harry "nie ma talentu kulinarnego". Ze względu że nie miałaś czasu się ubrać w normalne ubrania, byłaś w piżamie , czyli za dużej koszulce z krótkim rękawkiem i bieliźnie . Przyzwyczaiłaś się że Styles widzi cię w takim stroju , z resztą jemu specjalnie to nie przeszkadzało i nie  robił sobie z tego nie wiadomo czego, ale tym razem coś zauważyłaś. Loczek patrzył na ciebie tymi  swoimi cudownymi zielonymi paczadełkami jakoś inaczej niż zwykle. Raz kątem oka zauważyłaś że patrzy się w twoją stronę i przygryza wargę a z jego oczu bije pożądanie. Stwierdziłaś że to tylko przypadek i nie przywiązałaś do tego zbytniej uwagi.

-Gotowe!- krzyknęłaś- kto ma ochotę na pyszną jajecznice?- zapytałaś spoglądając na Harolda.
- czy pyszną to się okaże , a kto ma ochotę? Umieram z głodu kobieto! Nakładaj to jajko na talerz i dawaj! - twój śmiech. Nałożyłaś połowę na talerz i podałaś do stołu.
- i jak dobre?-zapytałaś po chwili ciszy.
-Czy dobre pytasz?
-Tak- uśmiechnęłaś się
-Hmm...powiem tak.Chyba będę musiał cię zatrudnić w roli mojej osobistej kucharki.-śmiesznie poruszał brwiami.
Nie odpowiedziałaś. Dalej posiłek zjedliście w ciszy . Wzięłaś swój talerz i podeszłaś do Stylesa po jego. Wzięłaś talerze i ruszyłaś w stronę zmywarki , niestety na podłodze było coś wylane. Poślizgnęłaś się i upadłaś na kolana Harremu. Spojrzeliście sobie głęboko w oczy. Nawet nie zauważyłaś kiedy gorące usta przyjaciela dotknęły twoich. Kiedy skończyliście pocałunek szybko się ocknęłaś.
-Ja, ja...-przerwał ci kolejny pocałunek.
-Nic nie mów.-szeroko się uśmiechnął. Ujął twoją twarz w swoje ręce, swoje czoło oparł o twoje i ponownie zaczął-Wprawdzie chciałem to zrobić w bardziej romantycznej sytuacji , ale...[T.I] ZOSTANIESZ MOJA DZIEWCZYNĄ..?-twoje oczy zaczęły błądzić po twarzy chłopaka.Nie spodziewałaś się takiego zwrotu akcji. Tu byliście przyjaciółmi , potem zostawił cie dla kariery bez słowa , widzicie się zaledwie dzień po 2 długich latach a tu BUM.!takie pytanie. Nie żeby coś, bo od dawna czujesz do Harrego coś więcej niż przyjaźń , ale nie byłaś przygotowana na takie pytanie z jego strony.
-Harry , ja,ja...ja bardzo cię lubię.BA! Lubię? To mało powiedziane . KOCHAM! To chyba dobre określenie. Ale nie byłam przygotowana na takie pytanie- Styles wydawał się być lekko zagubiony w tym wszystkim.
-To.. znaczy nie..?-smutek zagościł na jego twarzy.
-A uznajesz taką odpowiedź?-musnęłaś jego usta, po czym niewinny pocałunek zamienił się w bardzo zachłanny , jakbyś miała go nigdy więcej nie zobaczyć . Niechętnie oderwałaś sie od niego i spojrzałaś w jego oczy .
-czyli....-przeciągał-tak?-spojrzałaś na niego jak na głupka i odpowiedziałaś  .
-Tak, głuptasie!-odkrzyknęłaś, po czym wtuliłaś się w jego tors.
Wtuliliście się w siebie, i nawet nie zauważyliście kiedy zapadł zmrok. Musieliście się rozstać.
-To pa, panie Harry Stylesie , mój oficjalny partnerze.- posłał ci piękny uśmiech , co odwzajemniłaś.
Jeszcze raz musnął twoje usta, umówiliście się na jutro i pożegnaliście się. Zamknęłaś drzwi za twoim kochaniem. Osunęłaś się powoli po ścianie , usiadłaś na podłodze przedpokoju i rozpłynełaś  w swoich myślach, planując wasze jutrzejsze spotkanie.

koniec cz.2 :)
I JAK..??
SŁOWA KRYTYKI POPROSZĘ..!

Imagin z Harrym;)

~Oczami [T.I]~

Nie wiedziałaś gdzie jesteś ulica po której szłaś była pusta , żaden samochód nie jechał tędy od paru godzin . Nogi cię już bolały, niemiałaś przy sobie niczego żeby wezwać pomocy . Prawa nogą zaczęła mi puchnąć . Byłam bardzo głodna. Zastanawiało cię to co tu robisz z tego co pamiętam byłam u koleżanki , kolega jej chłopaka miał cię odwieźć do domu a obudziłaś się w środku lasu. Za pewno rodzice się martwią ... tak szłaś zobaczyłaś znak drogowy z napisem " Londyn " pierwsze co pomyślałaś to co ty robisz w Anglii bez pieniędzy ani telefonu ...
~ Oczami Harrego~
Jechaliśmy już dobre 3 godziny , zbieraliśmy się do Londynu , dziś i jutro mamy dzień wolny ...
Harry - Długo jeszcze?
Louis- Nie jesteśmy już nie daleko
Harry- Ej , chłopacy tam jakąś dziewczyna idzie
Pojechaliśmy do niej i spytałem :
Harry- Zgubiłaś się ?
Ty- Ja nawet nie wiem co ja tu robię
Harry - Aha... Ok...Podwieźć cię gdzieś ..?
Ty- Miło by było ale ja nie znam Londynu bo z Polski jestem .
Harry-To co ty tu robisz.?
Ty- Nie wiem byłam wczoraj w Polsce a dziś obudziłam się tu.
Harry -Chcesz zamieszkać z nami.?
Ty-No mogę
Harry - Ok to tak ją jestem Harry to Louis , Zayn , Liam , Niall a ty jak masz na imię ..?
Ty-[T.I]
Harry -Miło mi cię poznać
Ty- Mi was też
~Oczami [T.I.]~
Wsiadłaś do samochodu chłopaków ... Gdy jechaliśmy wpadłem na pomysł zadrażnienia do mamy tylko musiałam pożyczyć telefon
Ty-Chłopacy mogę pożyczyć telefon żeby zadzwonić do mamy
Harry- Masz...
Ty-Dziękuję ....

I tak zakończyła się historia jak poznałam tate no Dracy teraz idź spać
Dracy -A opowiesz mi coś jutro
Ty- Tak ale teraz do łóżka ...
Poszłaś po chwili zobaczyć czy mała śpi ... Spała to dobrze ... Usiadłaś koło swojego męża Harrego
Ty-Harry ...
Harry -Tak kochanie
Ty- A wiesz że Dracy będzie miała brata lub siostrę
Harry -To ty jesteś ...
Ty-Tak jestem






KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE,KOMENTUJCIE..!

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

imagin z Zaynem ;**


Zawozisz swoje dziecko do szkoły gdy nagle słyszysz ten głos którego dawno nie słyszałaś. Zatrzymujesz samochód i zaczynasz słuchać audycji w radiu. Słysząc ten głos po policzku spływają ci łzy. Pojawiają się dawne wspomnienia dawne życie od którego próbowałaś uciec. Myślałaś, że już zapomniałaś, ale nie. – 10 lat temu poznałem pewną dziewczynę. Kochałem ją, ale to zniszczyłem. Teraz nie wiem gdzie jest. [t.i] ! Jeśli mnie słuchasz to wiedz, że nigdy nie przestałem cię kochać. Zawsze byłaś w moim sercu przepraszam, że cię skrzywdziłem.
- Mamo co się stało?- zapytał się twój synek. – Nic.- odpowiedziałaś ocierając łzy. Przełączyłaś na inną stacje. – One Direction są teraz w Edynburgu. – Pomyślałaś sobie, że jesteś gotowa na spotkanie z nim. Z twoją miłością, z ojcem twojego dziecka.
- Kochanie chcesz poznać swojego tatę? – powiedziałaś do 9-letniego chłopca. –Tak.- twój syn się ucieszył. Zawróciłaś samochód i pojechałaś do centrum handlowego w którym podpisywali płyty. Kiedy tam wchodziłaś czułaś strach chciałaś zawrócić, ale nie mogłaś. Dotarłaś na miejsce i zobaczyłaś go. – Patrz się to twój tatuś. –wskazałaś na Zayna . W tym momencie chłopak spojrzał się na ciebie i zamarł. Postanowiłaś uciec wzięłaś chłopca za rękę i szybko wyszliście. Zayn biegł za wami, ale nie miał szans was dogonić, bo zatrzymywały go fanki. Znalazł was na parkingu. Chciałaś ruszyć, ale chłopak stanął ci na drodze. Podszedł do twoich drzwi i chciał wejść do środka. Zobaczyłaś łzy w jego oczach i zaczęłaś płakać. – Mamusiu dlaczego tatuś nie może z nami jechać?- zapytał się wasz synek. Po czym wyszedł z samochodu. Widziałaś jak idzie do Zayna i go mocno przytula ty siedziałaś nadal w samochodzie. Oparłaś głowę o kierownice i zaczęłaś płakać. Dziesięć minut później wkurzony chłopak wraz z twoim synem wchodzą do samochodu. – Jedziemy stad mówi Zayn. – Ty spoglądasz na niego. Po czym ruszasz. W samochodzie panuje cisza. Kiedy dojeżdżacie pod dom twój synek biegnie do drzwi, a ty idziesz z Zaynem do domu. Idziecie do salonu. – Kochanie idź się pobawić. – mówisz do synka. – A tata się ze mną pobawi?- pyta. – Nie wiem.
- Dlaczego mi nie powiedziałaś, że zostałem ojcem? – pyta się kiedy wasz syn wychodzi. – Co miałam ci powiedzieć. Jestem z tobą w ciąży. Po tym co usłyszałam.
- Przepraszam. Nie chciałem tego powiedzieć. Nie wiem dlaczego to powiedziałem. Bałem się ją skrzywdzić.
- I dlatego powiedziałeś, że jestem dziwką nie licząc się z niczyim zdaniem? A wcześniej wyznałeś mi miłość i mówiłeś, że z nią zerwiesz?
– Przepraszam. – chłopak pocałował cię. – Naprawdę chciałbym cofnąć czas. – Pogadałaś z chłopakiem jeszcze kilka godzin. Od tego dnia jesteście znów razem i wychowujecie wspólnie syna. Chłopak próbuje nadrobić stracony czas. Jesteście razem bardzo szczęśliwi : )

niedziela, 7 kwietnia 2013

"Forever you" - imagin cz. 1

„-No właź już!Teraz twoja kolej!
-Już idę, idę...-wymamrotał
Wyszedł na scenę, jeszcze raz popatrzył w twoim kierunku błagalnym wzrokiem, a ty machałaś porozumiewawczo aby w końcu zaczął śpiewać. Zrobił to co miał zrobić, i nadszedł czas n a opinię. Jury było pod wielkim wrażeniem. Ty za kulisami cieszyłaś się jak głupia. Harry pożegnał się i podbiegł do ciebie. Wziął cię na ręce i zaczął kręcić w kółko przy tym szeptając ci do ucha : dziękuje, dziękuje, dziękuje."

Ciekawe czy jeszcze pamięta...- przebiegło ci przez myśl i od razu straciłaś humor. Zawsze kiedy myślałaś o twoim tz. „ najlepszym przyjacielu " do oczu zbierają ci się łzy. W końcu można powiedzieć , ze jego sława była twoją zasługą , bo to ty go namówiłaś do tego „ zasranego" X-Factora , czego teraz bardzo żałujesz. Można też powiedzieć że to twoją zasługą jest to że wasza przyjaźń legła w gruzach, przecież sam nigdy nie odważyłby się na ten program. Teraz znalazł 4 innych przyjaciół i zapomniał o dziewczynie z którą znał się od piaskownicy...Londyn jest pięknym miastem ale za dużo tu JEGO. Na każdym kanale jakiś wywiad z jego osobą, wszędzie wrzeszczące fanki i tak dalej... długo wy wymieniać . Do oczu znowu zaczęły mi napływać łzy.

-Dobra [T.I]! Dosyć tego, musisz wsiąść się w garść. Zostawił cię..??Jego sprawa, nie możesz się przejmować-mówiłaś sama do siebie.W końcu ubrałaś się, zrobiłaś lekki makijaż, włosy upięłaś w luźny kok, wzięłaś jakieś pieniądze i wyszłaś na zakupy.Zazwyczaj poprawiało ci to humor, wiec pomyślałaś że tym razem też zadziała.Weszłaś do galerii i zobaczyłaś ogromne przeceny.Choć na chwilę mogłaś o nim zapomnieć.
-Ile płace?-zapytałaś ekspedientkę .
-150 zł. Dziękuje i życzę miłego dnia.-zapłaciłaś i wyszłaś ze sklepu. 
Ruszyłaś w stronę centrum galerii, była tam wielka fontanna, a ze względu na to że lubiłaś wodę, lubiłaś spędzać tam czas.Usiadłaś na ławce przypatrując się wodzie.W pewnym momencie usiadł obok ciebie chłopak w czapce z daszkiem i ciemnych okularach . Nie zwróciłaś na niego większej uwagi. 
-Chyba lubisz wodę, prawda?- nieznajomy w końcu się odezwał.
-Tak, ale nie powinno cię to obchodzić.Przecież się nie znamy.-odpowiedziałaś z wyraźną ironią w głosie.
-Serio?-odpowiedział- Zobaczymy...
-Co zobaczymy?-uniosłaś jedną brew. Wtedy zadzwonił ci telefon.Nieznajomy numer . Zaczęłaś czytać wiadomość " Cześć piękna.Zapomniałaś o mnie? A myślałem że o mnie nie da się zapomnieć...I jeszcze potraktowałaś mnie z ironią, zamknę się w sobie... :<
-Harry, głupku!- zerwałaś się na równe nogi i stanęłaś przed chłopakiem.
-No co?-odpowiedziałaś mu ogromnym przytulasem.
-Myślałam że już nigdy cię nie spotkam , tęskniłam.-łzy znowu zagościły na twojej twarzy.
-Ja też -przytulił cię-Hej, hej! Ty płaczesz?
-A co mam robić młotku?!Zostawiłeś mnie, nawet nie wiesz jak to przeżywałam...Po tym całym zasranym X-Faktorze odwróciłeś się ode mnie na pięcie i odjechałeś limuzyną w stronę sławy!!-cała zalałaś się łzami i odwróciłaś od Harrego. 
-Ale to nie moja wina.-podszedł do ciebie i przytulił od tyłu-wróciłem do ciebie i chcę odbudować to co zniszczyłem , a było takie piękne.-w tym momencie odwróciłaś się przodem do chłopaka i spytałaś:
-Serio?
-serio...-po policzku zaczęły mu płynąc pojedyncze łzy, po czym wtulił się w ciebie.
*dzień później*
Spałaś sobie smaczne, kiedy coś zaczęło cię łaskotać po twarzy.Otworzyłaś oczy.Powitała cię ta sama burza loków co kiedyś. 
-Co tu robisz małpko?-mocniej otuliłaś się kołdrą.
-przecież dałaś mi klucze i powiedziałaś że jak będę się czuł samotny mam wpaść.
-Aha..czyli o 5 rano czujesz się samotny?!-zapytałaś z lekką złością w głosie.Chwilę się zastanowił po czym odpowiedział.
-Yhym...-posłał ci ten swój zniewalajacy uśmiech - You don't kno-o-w 
You don't know you're beautiful.-zaczął ci śpiewać do ucha.
-Dobra, dobra...Nie ma takich podchodów!- wzięłaś poduszkę z pod głowy i walnęłaś Harrego w brzuch.
-Czyli bitwa na poduchy?!- Harry wziął poduszkę do ręki i zaczął ię śmiać jednocześnie bijąc cię.
-Ze mną nie wygrasz knypku!-śmialiście się.
-Zobaczymy!-wykrzyczał łapiąc cię od tyłu.
Bawiliście się jak małe dzieci, w końcu byłaś szczęśliwa..."wrócił mój Harry" - powiedziałaś sobie w myślach.  

KONIEC CZĘŚCI I :)
czytasz = komentujesz :D
 

piątek, 5 kwietnia 2013

Rozdział 4 :P

Obudziłam się w objęciach Hazzy , mojego Hazzy . Wiem że to może za wcześnie bo znamy się dopiero 2 dni ale ja czuje że go kocham. Postanowiłam że zrobię śniadanie dla wszystkich . Poszłam na górę do swojego pokoju , przebrałam się w ten zestaw i szybkim krokiem wleciałam do kuchni . Znalazłam potrzebne składniki na gofry i zaczęłam przygotowywać ciasto . Poszperałam w lodówce w celu znalezienia bitej śmietany i dżemu . Przygotowanie 2 talerzy gofrów zajęło mi godzinkę. wycisnęłam jeszcze  świeży sok  pomarańczowy  i poszłam budzić wszystkich. Zaczęłam od pokoju pierwszego który potem okazał się pokojem Niall'a - a wyglądał tak.Obudziłam go a on obiecał ze zaraz zejdzie. Następny był pokój Louisa i Eleanor. Spali tak słodko że aż było ich smutno budzić;( Ale trzeba . Powiedzieli że zaraz zejdą . Następny był pokój Liama i Zayna. Nie dało się ich obudzić normalnie więc użyłam siły wyższych. Liama postraszyłam łyżeczkami a Zayna że zbije wszystki lustra. Od razu wstali :) Tak ma być codziennie - pomyślałam.
Zostało tylko moje kochanie - jak to fajnie brzmi-pomyslałam
Zeszłam do salonu bo tak wczoraj razem tak usnęliśmy. Delikatnymi całusami zaczęłam go budzić.Po chwili nie otwierając oczy odwzajemnił pocałunek.
-Chciałbym się budzić tak zawsze- powiedział
-Ale tak zawsze , zawsze..??- zapytałam
-no zawsze , zawsze- odparł - ale czas chyba wstawać , która godzina ..??
-jest 10.15 - powiedziałam wstając i idąc do kuchni.
 Po chwili już tam wszyscy siedzieli wyspani i uśmiechnięci od ucha do ucha. Wszyscy zabrali się za jedzenie.  
-Dziś jedziemy na wywiad a póżniej na podpisywanie płyt więc wrócimy tak ok. 18 - powiedział Zayn
-spoko to może wieczorem pójdziemy na dyskotekę..?? - zapytała Eleanor
Wszyscy się zgodzili więc chłopcy poszli się szykować do swoich pokoi. Poszłam z Harrym do niego. Jeszcze nigdy tam nie byłam . Weszłam a tam ukazał mi się Harry w samych bokserkach. Dość dziwnie się poczułam ale to przecież mój chłopak. Usiałam i przyglądałam się mu .  Po chwili zadał mi pytanie.
-Co mam ubrać..??
- Czekaj poszukamy zobaczymy.- odparłam
Znalazłam mu ten zestaw a on tylko się uśmiechnął , pocałował mnie i ubrał na siebie to co mu przyszykowałam.
-Masz zamiar powiedzieć że jesteśmy razem.??- zapytałam- że jestem z domu dziecka..?? - pytając o to miałam łzy w oczach.
- a chcesz.? dasz rade jak będą o tobie pisać w gazetach.? -odparł- mi to wogóle nie przeszkadza że jesteś  stamtąd .Pokochałem cię taką jaką jesteś a nie skąd jesteś, jasne.??
- jasne , kocham cię Harry
- ja też cię kocham Magda ja też ;*
Pocałował mnie namiętnie ale szybko się nie  nacieszyliśmy tą chwila bo do pokoju wleciał Louis wołający Hazze.
-dobra koniec tych czułości musimy iść.!-oznajmił marchewa i wyszli machając mi zabawnie.
Zeszłam na dół do Eleanor która właśnie coś gotowała.
-Co masz zamiar gotować..?
-Spaghetti masz ochotę.? - zapytała kuzynka
- Tak sb bo dopiero było śniadanie ale później z chęcią zjem.- powiedziałam
Posiedziałyśmy sobie jeszcze długo . Rozmawiałyśmy o tym co się wydarzyło przez te 3 lata. Ona opowiedziała mi jak poznała Louisa i chłopaków. Ja nawijałam jak to nasza wspólna babcia zmarła. Ona była trochę zdziwiona ze nikt nie poinformował jej o pogrzebie.
- Przepraszam Eleanor ale strasznie mnie głowa boli , pójdę się położyć . Jak chłopaki przyjdą to poiedź że przepraszam ale ja nie pójdę na imprezę . - powiedziałam - Będę u siebie w pokoju.
-dobrze - odparła i wróciła do poprzedniej czynności.
Teraz gdy to wszystko opowiedziałam Eleanor to wszystkie wspomnienia wróciły. Poszłam do swojego pokoju , położyłam się na łóżku i zasnełam myśląc jak to będzie wyglądało to moje nowe życie....


__________________________________________________________
I JAK ..??
PROSZĘ KOMENTUJCIE ;)



czwartek, 4 kwietnia 2013

ZACZYNAM OD NOWA :)

To opowiadanie będę próbowała kończyć ale teraz będzie to z strona z imaginami i czasem nowym rozdziałem opowiadania;)

CHCIECIE NOWY IMAGIN..??!
JUŻ DODAJE ALE PROSZĘ POKAŻCIE ŻE ŻYJECIE I DODAJCIE KOMENTARZ^^




Siadłam na ziemi i podkuliłam nogi . Siedziałam w wielkiej willi , na dodatek sama i ryczałam jak bóbr bo nikogo wokół mnie nie było . Zayn - mój chłopak jechał na całe 2 tyg . do Manchesteru , bo miał jakieś ważne sprawy tam tzn . koncerty . Byłam tu zupełnie sama . Nie miałam rodzeństwa , a moi rodzice zmarli gdy miałam 2 latka . Wychowałam się u babci , ale ona również odeszła ... Moja przyjaciółka wyjechała do Francji do swojej ciotki na kilka miesięcy i tym samym pogarszało to jeszcze bardziej ten fakt .
Usłyszałam , że ktoś puka do drzwi . Wstałam i rąbkiem swetra otarłam łezy .
W drzwiach stał nie kto inny jak mój Mulat .
-Zayn ! - krzyknęłam szczęśliwa i przytuliłam go mocno . On rzucił walizki na ziemię i również mnie przytulił . Po chwili pocałował mnie gorąco i zaniósł mnie na rękach do salonu.
-Co ty tutaj robisz .? - spytałam całując go i w między czasie łapiąc oddech .
-Nie cieszysz się .? - spytał lekko mnie odpychając
-Cieszę się nawet bardzo , ale dlaczego mi nie powiedziałeś .? Przygotowałabym coś ... -odparłam
-Niespodzianka ( ? ) - powiedział lekko pytając
Wstałam i wyszłam z pokoju .
-Jenna(imię wiem że dziwne) co ty robisz .? - spytał idąc za mną
-Zgadnij - powiedziałam zalotnie i pobiegłam do wspólnej sypialni .

_________________________

-Gdzie ty idziesz .? - spytałam widząc Zayna ubierającego kurtkę
-Muszę iść do Paula po kilka rzeczy . - odparł
-A nie możesz iść jutro .?
-Przykro mi , ale nie . - rzucił i poszedł
Świetnie obchodzi rocznicę naszego poznania . Teraz wgl nie miał czasu . Ciągle gdzieś wychodził . Chciałam mu coś powiedzieć , ale skoro tak mnie traktuje ...
Westchnęłam ciężko i poszłam na górę po walizkę . Nie chciałam tak dłużej żyć . Wolałam być sama niż żyć w ciągłej niepewności czy on wróci do domu czy nie . Telefonu używać mu się przecież nie chciało ...
Wrzuciłam kilka ubrań do walizki , a potem zeszłam na dół . Zmierzyłam wzrokiem cały parter i uśmiechnęłam się lekko . Tylko wspomnień ... Wzięłam jakąś kartkę i nabazgrałam na niej kilka słów pożegnania .Położyłam ją na komodzie w miarę widocznym miejscu i poszłam po samochód do garażu .

Pojechałam do Amy - mojej przyjaciółki . Dobrze , że już przyjechała od swojej ciotki bo chyba bym nie przeżyła .
Weszłam do środka uroczej kamieniczki i poszłam na drugie piętro pod drzwi z numerem 6 . Przekręciłam klucz w zamku i weszłam do środka .
-Heeej ! - krzyknęłam wchodząc od progu
-Cześć ! - odparła i przydreptała do przed pokoju .
-Mogę trochę u ciebie pomieszkać .? - spytałam
-Jasne . - rzuciła i poszła do kuchni zrobić kawy .

Zayn ciągle do mnie dzwonił , ale nie miałam zamiaru z nim gadać .No bo po co .? Nagle zaczął mieć czas dla mnie . Super . Ale chyba już za późno .

Nałożyłam kurtkę i poszłam do pobliskiego sklepu . Wzięłam wózek i naładowałam go po brzegi . Gdy szłam do kasy poczułam , że ktoś klepie mnie po ramieniu . Odwróciłam się i zobaczyłam , że to Zayn . Przewróciłam oczami i wyłożyłam wszystko na taśmę . Zapłaciłam i poszłam w stronę domu bez słowa .
Po chwili ktoś mnie znowu poklepał po ramieniu . Ponownie się odwróciłam i krzyknęłam Mulatowi prosto w twarz .
-Czego ty chcesz ?!! Nie umiesz zostawić mnie w spokoju ?!
-Pogadajmy . Proszę... - jęknął
-Nie mamy o czym gadać . Fajnie , że w końcu znalazłeś dla mnie czas . Nara . - rzuciłam i poszłam dalej
-Jenna ! - krzyknął , a ja mimowolnie zatrzymałam się . - Proszę
-No dobra . Masz 3 sekundy . - odparłam
-Wyjdziesz za mnie .? - spytał klękając przede mną prawie automatycznie i wyciągając pudełko z kieszeni .
Zrobiłam minę w stylu ' WTF .? ' i nagle przypomniały mi się wspólne chwile spędzone razem .
-Przepraszam , że cię wtedy tak samą zostawiałem , ale wszystko szykowałem na tą chwilę . Miało być tak fajnie , ale jak mnie zostawiłaś to ... - powiedział
-Zayn ja nie wiedziałam . Myślałam , że specjalnie to robisz albo coś ... Przepraszam . - mruknęłam a moje oczy się zaszkliły .
-To jak .? - spytał
-Tak ...- powiedziałam i pocałowałam go . Przechodnie zaczęli klaskać , a ja cała promieniałam. Później szepnęłam mu na ucho : Będziemy rodzicami ... , a on podniósł mnie do góry i zaczął się drzeć : Będę tatą ! Jeeeej ! .
-Malik a co mnie ominęło .? - spytałam mając na myśli zaręczyny
-Spacer w blasku gwiazd i takie tam ... Nic szczególnego - powiedział a ja klepnęłam go lekko w ramię.
Reporterzy oczywiście wszystko nagrali i po chwili do netu trafił filmik z oświadczynami . Chłopcy i Amy od razu zadzwonili i gratulowali nam .
Później odbył się przepiękny ślub , a jeszcze później urodziła nam się przesłodka dziewczynka- Jane . 


~Megg

czwartek, 7 lutego 2013

Wielkie SORRY..!

Wiem że długo nie pisałam..! Ale nie ma jak.>!< Dlatego w nagrode NA 100%  dodam w tym tygodniu ile się da..! :)